Odpowiedź na interpelację w sprawie makroekonomicznych prognoz ministra Kropiwnickiego

   Szanowny Panie Marszałku! Z upoważnienia prezesa Rady Ministrów prof. Jerzego Buzka przesyłam dodatkową odpowiedź na interpelację posła Bogdana Lewandowskiego w sprawie makroekonomicznych prognoz ministra Jerzego Kropiwnickiego. Równocześnie przepraszam za przekroczenie terminu udzielenia odpowiedzi.    Interpelacja posła Lewandowskiego zawiera dwa generalne pytania: po pierwsze, pytanie o to, czy w ramach rządu mogą występować rozbieżne oceny spraw gospodarczych (sytuacji aktualnej, prognoz oraz strategii), czy jest rzeczą właściwą, że takie rozbieżności istnieją i że są ujawniane publicznie. Po drugie, pytanie o to, jaka jest w ocenie rządu aktualna sytuacja gospodarcza i jej perspektywy.    W odniesieniu do pierwszej grupy pytań należy stwierdzić, że w ramach rządu występują różne - także rozbieżne - oceny sytuacji gospodarczej. Taki stan rzeczy jest normalny, ponieważ występująca w ramach rządu skala różnic w widzeniu problemów gospodarczych sprzyja dyskusji i wypracowywaniu właściwie zrównoważonych decyzji. Natomiast wtedy, kiedy rząd prezentuje publiczne swoje stanowisko gospodarcze, powinien występować w sposób jednomyślny i uzgodniony. Odnosi się to do wszystkich członków Rady Ministrów, a więc także, nawiązując do wymienionych przez posła Lewandowskiego osób, do wicepremiera Balcerowicza i ministra Kropiwnickiego. Aby zapewnić właściwą spójność gospodarczych prognoz wypracowanych przez rząd, Rada Ministrów podjęła decyzję, by w miejsce konferencji szefa RCSS oraz indywidualnych ocen innych członków gabinetu wprowadzić publiczne kwartalne oceny sytuacji ekonomicznej i prognozy przygotowywane przez międzyresortowy zespół.    Odnosząc się do drugiego pytania, wypada stwierdzić, że ˝kontrowersyjne˝ prognozy ministra Kropiwnickiego okazały się, gdy chodzi o inflację i bezrobocie, bliskie prawdy, może nawet odrobinę optymistyczne. Świadczą one o tym, że gospodarka przeżywa okres wyraźnie gorszej koniunktury spowodowanej czynnikami zewnętrznymi: kryzysem rosyjskim oraz słabszą koniunkturą gospodarczą na świecie, i wewnętrznymi - będącymi w znacznej mierze skutkami pasywnej postawy koalicji rządzącej w latach 1993-1997, wyrażającej się w niedostatecznej restrukturyzacji, prywatyzacji przedsiębiorstw, a przez to ich osłabionej konkurencyjności.    Znaczenie zewnętrznych czynników negatywnie wpływających na koniunkturę od kilku miesięcy zauważalnie słabnie. Pewna poprawa rysuje się zarówno na rynku rosyjskim, jak i na rynku Unii Europejskiej. W ślad za tym, a także na skutek działań dostosowawczych podjętych przez same przedsiębiorstwa, obserwowany jest od drugiej połowy ubiegłego roku wzrost dynamiki produkcji przemysłowej oraz produktu krajowego brutto. Wzrósł on w roku ubiegłym w granicach 4%, co jest czynnikiem więcej niż dobrym. Poprawa aktywności gospodarczej daje także realną podstawę do oczekiwania, że w roku bieżącym wzrost ekonomiczny przekroczy 5%, jak jest założone w ustawie budżetowej. Wszystkie te czynniki nie zmieniają jednak faktu, że gospodarka Polski wymaga nadal głębokiej restrukturyzacji i dostosowania do zaostrzających się warunków konkurencji.    Z poważaniem    Sekretarz stanu    Kazimierz Marcinkiewicz    Warszawa, dnia 17 stycznia 2000 r.

Kategoria debaty: przez rzadu takze oceny sytuacji




Komputery Busy Kraków smartcontext Kalendarze oraz inne Gadżety reklamowe dla firmy www.wiadomosci.imakesh.net katalog biznes.bkuy.net/tag/fish-birds/ filmy megavideo warminsko-mazurskie Filmy zawod-lekarz top2009john majorroupiest